Tak serio to nie wiem, jak poznać płeć dziecka, zanim się urodzi 😀
Już po przeczytaniu tytułu na pewno wiecie, o czym jest dzisiejszy wpis. Mimo wszystko zapraszam do lektury.

Pamiętam jak dzisiaj to wyczekiwanie i przy każdym usg pytanie, czy już widać? Czy już można powiedzieć, czy to synek, czy córeczka?
Oczywiście najważniejsze było to, żeby fasolka była zdrowa, ale powiedzcie mi, kto nie czekał na ten moment z gigantyczną ekscytacją?
Mój mąż od samego początku powtarzał: zobaczysz, będzie syn, ja wiem, że pierwszy będzie syn.
Za to ja rozmyślałam, ciągle się zastanawiałam jak to będzie czy powinnam kupić niebieskie śpioszki, czy te śliczne różowe.

Przekopałam internet i znalazłam się na jego końcu (nie pytajcie lepiej, co tam widziałam) w poszukiwaniu poradników, w jaki sposób rozpoznać płeć dziecka.

Oto część zabobonów (tak je nazwijmy), które udało mi się znaleźć w tamtym czasie.
1. Jeśli ciągnie Cię bardziej do słodkiego to będzie dziewczynka jeśli bardziej do mięsa czy serów — będzie chłopak.
2. Jeśli nie masz ochoty na piętkę od chleba to będzie córeczka.
3. Jeśli jesteś w ciąży humorzasta — dziewczynka
4. Gdy śpisz skierowana w południową stroną będzie brzoskwinka, gdy na północ ogonek
5. Test obrączki — jeśli zawieszona nad brzuchem zacznie się kręcić będzie chłopak jak nic! Jeśli się buja — jasne, że dziewczynka.
6. Jeśli masz dominującą osobowość – 98% będzie chłopiec.
7. Jeśli Twój palec wskazujący jest dłuższy od środkowego to masz dużo większe prawdopodobieństwo, że będzie syn.
8. Jeśli przed ciążą jadłaś dużo wapnia i magnezu będzie córka na bank.
9. Córka odbiera mamie urodę, więc jeśli w ciąży nie wyglądasz kwitnąco to będzie kobietka.

Oczywiście w żadne z wyżej wymienionych punktów nie uwierzyłam, ale głupotki sobie poczytałam. Kto powiedział, że czytać trzeba tylko mądre rzeczy?

Czy ktoś w ogóle jest w stanie sprawdzić płeć dziecka oprócz radiologa?
Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, dlaczego na południe to dziewczynka albo co ma kręcąco-bujająca się obrączka do płci mojego potomka?
Zielonego pojęcia nie mam.
Punkt 3 uważam za totalnie seksistowski i krzywdzący, że co niby kobiety to drama queen? Humorzaste, kapryśnie i wredne, więc jak w brzuchu jednej kobiety rośnie druga to już w ogóle ciężko z nią wytrzymać?

A burza hormonów, która szaleje w Twoim Ciele nie ma nic do Twoich humorów, to, że Twoje ciało i organizm zmienia się totalnie kierując na rozwój nowego życia to też takie nic. Na pewno masz humory, ponieważ to córka. Koniec kropka.

Koleżanki mówiły mi to się czuję, to się wie, czy to chłopak, czy babeczka. Ja pytałam, ale jak się czuje? Co się czuje? Na co powinnam zwrócić uwagę? Na te pytania odpowiedzi już nie dostałam, a wszyscy dookoła pytali, a co będzie? A co będzie? A jak myślisz?
O ludzie! Nie mam pojęcia. Serio spróbujcie kiedyś odgadnąć co za istota rośnie Wam w brzuchu. Co prawda macie 50% szans 😉

Moja mama miała sen, że urodzę jej wnuczkę. Pomyślałam, że to musiał być proroczy sen 😉

W końcu nadszedł dzień, w którym wszystko okazało się jasne i poznaliśmy płeć naszego dziecka.

Pani radiolog uprzedziła, że powie nam tylko wtedy jak będzie wyraźnie widziała co tam siedzi.
Całe szczęście moja fasolka rozłożyła się jak kurczak i pokazała piękny ogonek.
Musielibyście widzieć w tym momencie minę mojego męża jak rozpierała go duma.

Zatem mojej córce wyrósł siusiak, ale ja tam się bardzo cieszę.

Ps. 100 lat temu, gdy moja mama była w ciąży, a technika pozostawiała wiele do życzenia. Jej koleżanka z sali szpitalnej urodziła dzieciaczki – sztuk dwie. Super podwójne szczęście! No tak tylko, że ona miała mieć jednego chłopaka, a urodziła dwóch. Płeć co prawda się zgadzała, ale gdzie schowało się drugie dziecko? Kto to wie ;).

Sprawdź, czy jestem idealną matką tutaj.

2 Komentarz

  • Dodany 15 maja 2020
    by lucka

    droga b-londyneczko, każda “nosicielka” brzuszka z pewnością dokopała się do tego samego końca Internetu… powiem więcej;) ja nawet praktykowałam kilka z wyżej wymienionych zabobonów,teraz oczywiście się z tego śmieje;). żaden prawidłowo nie przewidział…. aczkolwiek przyłączę się do koleżanek i radioligiem nie jestem ,ale przeczucie miałam w 100% trafione i powiem wiecej, nie dość że odgadłam płeć to i liczbę swoich “buboluszkow” także coś w tym jest;)

    • Dodany 16 maja 2020
      by B-londynka

      Szczęściara! Ja nie miałam pojęcie, póki mi nie powiedzieli. Chyba coś nie tak z moją intuicją 😀

Dodaj komentarz