Z tej radości, że wreszcie udało mi się kupić drożdże, postanowiłam piec.
Swoją drogą w życiu bym nie pomyślała, że każdy jeden sklep w Londynie zostanie wypłukany z drożdży totalnie.
Pierwsze postanowiłam upiec bułeczki cynamonowe i co…?

Udały się! Normalnie nie możliwe, a jednak. Słuchajcie, jak mi wyszły te bułeczki cynamonowe, to chyba już każdemu wyjdą.
Zatem chętnie podzielę się przepisem.

Piekłam ostatnio też chleb, ale zęby można było złamać lub zabić człowieka (do wyboru) – podrzucę przepis, bo podobno jest dobry tylko to ze mną coś nie tak, wiec próbujcie.

Tymczasem wracamy do przepisu z którego bułeczki cynamonowe wyszły mega!

Ciasto

250 ml ciepłego mleka
30 gr świeżych drożdży
500 g mąki pszennej
50 g cukru
szczypta soli
1 jajko
2 żółtka
70 g miękkiego masła

Nadzienie
70 g masła
20 g cynamonu
2 łyżki cukru wanilinowego
1/2 szklanki drobnego cukru
skórka starta z 1/2 cytryny

Lukier

sok z 1 cytryny
1 szklanka cukru pudru

Procedura

Właśnie zorientowałam się, że  przygotowując moje łatwe bułeczki cynamonowe, zapomniałam o kilku rzeczach, albo troszkę zmieniłam składniki, a mimo wszystko się udało. Zatem nie ma czego się bać, zakasać rękawy i do dzieła.

  • Jak to przy cieście drożdżowym bywa, trzeba zrobić rozczyn (nawet ja to wiem). W miseczce rozdrabniamy drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru i łyżkę mąki. Całość zalewamy ciepłym mlekiem – tak na oko nie za dużo. Pamiętaj: ciepłym, ale nie gorącym! Odstawiamy do wyrośnięcia na 10 minut.
  • Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier i sól. Wlewamy nasz już gotowy rozczyn oraz resztę mleka. Wszystkie mieszamy do połączenia się składników.
  • Czas na wyrabianie ciasta – swoją drogą nie lubię tego robić, ponieważ dość szybko zaczyna boleć mnie ręka, a bardzo chciałabym, żeby moje ciasto było puszyste i gładziutkie… Autorka przepisu podaje, że można wyrabiać w maszynie do chleba, albo używając haka miksera planetarnego. Niestety nie dysponuje ani jednym, ani drugim. Odkryłam natomiast, po 28 latach życia, do czego służą dodatkowe łopatki do mojego tradycyjnego miksera! Nie wiem, czy to jest ich przeznaczeniem, ale sprawdziłam i działa. Te śmieszne świderki do miksera elegancko wyrobiły mi ciasto na łatwe bułeczki cynamonowe. Zapomniałabym, że wyrabiając ciasto należy dodać jajko, żółtka oraz masło. Więc dodajecie.
  • Wyrobione ciasto odstawiany na 1.5h do wyrośnięcia. Ja zawsze zawijam w kołderkę albo kocyk – pamiętam, że tak robiła moja babcia – oczywiście najlepsza kucharka na świecie zatem podążam za jej sposobami.
  • Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę i chwilę wyrabiamy – było mi bardzo szkoda gnieść to ciasto z powrotem, jak już tak ładnie wyrosło, ale mus to mus. Dzielimy na dwie części i rozwałkowujemy na prostokąt.
  • Smarujemy roztopionym masłem i posypujemy mieszanką cukrów z cynamonem i skórką cytryny. Szczerze mówiąc, zawsze sceptycznie podchodziłam do dodawania gdziekolwiek skórki z cytryny – sama nie wiem dlaczego. Wydawało mi się, że będzie gorzkie i niedobre. Zwracam honor wszystkim wielbicielom skórki – super pachnie i wcale gorzkie nie było. Przyznam, że powinnam użyć więcej cynamonu oraz nie miałam cukru wanilinowego, ale i tak było kozak!
  • Roladki zawijamy i kroimy na plastry o grubości około 2 cm. Nie przejmujemy się, że pierwszy i ostatni plaster wygląda jak nie udany ślimak.
  • Kładziemy na blaszkę i znowu odstawiamy do wyrośnięcia na ok.45 minut. W tym czasie możecie pomalować paznokcie tzn. tylko szczęściary w moim wypadku sprzątałam kuchnie i zmieniałam skarpety, na które wylałam pierwszą porcję stopionego masła.
  • Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Wierzch zawiniątek smarujemy roztrzepanym jajkiem z mlekiem i hyc do pieca na 20 minut. Z ta temperaturą to różnie bywa… mój piekarnik ma chyba jakieś połączenie z piekłem pali wszystko na wiór 😉
  • Po upieczeniu polewamy lukrem. Gotujemy sok z cytryny i mieszamy z cukrem pudrem. Tadam! Łatwe bułeczki cynamonowe gotowe.

Niestety nie jestem super biegła w kuchni zatem nie jestem też autorką przepisu. Jeśli chcecie posilić się oryginałem znajdziecie go tutaj.
Może kiedyś nadejdzie taki dzień, że po prostu otworzę szafkę czy lodówkę a w mojej głowie utworzy się niesamowity przepis na coś bardziej skomplikowanego niż jajecznica czy makaron z masłem :D.

Więcej moich kulinarnych podboi będzie pojawiać się tutaj – więc jeśli nie znasz przepisu na jajka sadzone zapraszam 😀

Ps. A jednak! Blondynka bułeczki upiecze 😀

 

łatwe bułeczki cynamonowe  łatwe bułeczki cynamonowełatwe bułeczki cynamonowe

Dodaj komentarz