Zdarzyło mi się być w kilku krajach. W niektórych turystycznie w niektórych zawodowo. Pracowałam w różnych miejscach i z różnymi ludźmi miałam okazję przebywać. Poniższy tekst powstał na podstawie doświadczeń własnych oraz najbliższych przyjaciół. Sprawdź typy Polaków za granicą, z którymi miałam okazję się zapoznać.

Czasem naprawdę zachodziłam w głowę: To nie możliwe, żeby to był dobór losowy… nie możliwe, żeby z przypadku w jedno miejsce trafiło tylu idiotów. Ktoś musiał ich specjalnie wybrać. Bankowo była na to rekrutacja! No tak…. tylko w takim razie co ja tutaj robię?

Poniżej znajdziecie moje typy Polaków za granicą, z którymi miałam okazję się spotkać.  Jedni są bardziej denerwujący drudzy mnie, ale w końcu to rodacy! Kochajmy się zatem i szanujmy.

Biznesmen cebulak
To typ, który działa mi chyba najbardziej na nerwy. Zawsze chce taniej, a najlepiej za darmo w końcu pochodzicie z jednego kraju, więc to Cię zobowiązuje do świadczenia darmowych usług lub pracowania po godzinach. Ewentualnie musisz dodać jakiś gratis. Biznesmen cebulak ostatecznie  godzi się z tym, że musi zapłacić, ale od razu uprzedza Cię, że on to wie, jakie to są ceny i czasem nie próbuj go oszukać! Pan cebulak zna ceny polskie w związku z tym chce dostać cenę polską mimo, że oboje jesteście w UK tutaj pracujecie i prowadzicie swoje działalności.
Przy każdej fakturze możesz spodziewać się pretensji czego tak drogo – mimo że abonament za Twoje usługi co miesiąc jest taki sam…
Biznesmen cebulak musi coś ugrać wszystko jest dla niego za drogie a ty jesteś oszustem.
Uwierzcie, że nie zawsze byli to ludzie prowadzący niewielkie firmy. Niektórzy z nich prowadzili naprawdę spore i dobrze prosperujące przedsiębiorstwa.
Nauczona doświadczeniem, nie przejmuję się, gdy muszę odmówić takiemu klientowi – najważniejszy jest mój komfort psychiczna i uważam, że nie ma sensu spierać się z kimś kto od początku traktuje Cię jak oszusta. Zatem pamiętajcie Biznesmena cebulaka spuśćcie na bambus – przyjdzie następny klient.

Polak maruda i narzekacz
Też dość nie przyjemny typ.  Pokój za ciasny a w łazience grzyb na ścianie. Stawka w pracy za niska. Dojeżdżać trzeba za daleko. Alkohol za słaby a papierosy za drogie. Lekarze nieuki potrafią tylko paracetamol zalecać. Praca jest w ogóle za ciężka, a za te pieniądze to już w ogóle. No i drogo, drogo wszędzie drogo. Ah! Pogoda, pogoda to dopiero temat do narzekania. W tym wszystkim Polak maruda oczywiście w żaden sposób nie dąży do zmiany sytuacji która mu nie odpowiada. Podwyższenie kwalifikacji? Poprawa znajomości języka? Po co przecież można ponarzekać.

Polak patriota
Słuchajcie ja nie mam nic do Patriotów przysięgam! Jednakże to jest bardzo specyficzny typ Polaka. Koszulka ze znakiem Polski walczącej, flagą, orłem na piersi lub innym typowo Polskim emblemantem. Często sparowana z dresem i adidaskami. Wpadający w zatargi z lokalną społecznością. Dla nich każdy muzułmanin chce się wysadzić a każdy czarnoskóry powinien być ich nie wolnikiem. Każdy hindus siedzi na zasiłkach. Nie ważne jest to, że połowa jego dochodów jest nieudokumentowana po to, żeby jego Dżesika leżała w domu i pachniała za pieniądze Państwa.
Ubolewają, że ze względu na sytuację musieli wyjechać na obczyznę. Wspierają politykę antyemigracyjną w ojczyźnie, jednocześnie wściekając się jeśli to samo dzieje sie na terenie kraju w którym przebywają. Hipokryci level hard. Oczywiście uważają, ze bez Polaków Wielka Brytania by sobie nie poradziła. Dużo przeklina i wyśmiewa się ze wszystkich dookoła.

Polak wstydniś – wstydzie się swojego języka i swojej narodowosci
Nie Jan, tylko John nie Kasia tylko Kate. Bardzo szybko zapominają o tym skąd pochodzą, jaki jest ich język oraz ich imiona. Uważają się za obywateli gorszego sortu i wstydzą się swojego pochodzenia. Potrafią powiedzieć, że są Czechami. Dużą wagę przywiązują do akcentu z jakim mówią – oczywiście po angielsku – żeby nie brzmieć jak Polak.
Spotkałam co najmniej kilku wstydnisi w moim życiu były to czasem komiczne sytuacje, w których wiedząc na 100% że mam do czynienia z Polakiem zagadywałam w naszym ojczystym jezyku po czym widziałam udawane nie zrozumienie na twarzy rozmówcy, który odpowiadał, że niestety nie rozumie i musimy rozmawiać po polsku.

Polak roszczeniowy
Obraca się tylko w towarzystwie rodaków, mieszka na polskiej dzielnicy, zakupy robi w polskim sklepie, chodzi do polskiego kina, czyta tylko polskie książki (o ile w ogóle…). Chodzi do polskiego lekarza czy dentysty. Pracuje również w gronie polaków. Jest szczerze oburzony, jeśli w banku nie może skorzystać z polskiej obsługi. Uważa, że za samo istnienie wszystko mu się należy i żąda, aby język polski został wprowadzony jako urzędowy, a na każdym rogu wyrosła biedronka.

Karierowicz
W Anglii pracuje w fabryce mięsa lub pasty do zębów – ponieważ tam pracują wszyscy Polacy, a on angielskiego nie zna więc gdzie miałby iść. Zatrundniony jest przez agencję na linii. Ciągle narzeka, że agencja go okrada, ale tak jak Polak maruda nie dąży on w żaden sposób do zmiany sytuacji. Wracając do Polski na urlop jego ulubionym językiem jest Polenglish – w końcu on jest taki światowy. Jak to było po polsku hmmm… zapomniałem.  Chwali się znajomym, jaką to wielką karierę robi w JuKej a zakupy to tylko na Oxfordstreet – no tak w tym wielkim Primarku ;).

Zboczek – Boczek
Słuchajcie ja serio nie wiem czy to przywara naszej narodowości, czy ludzie przebywający w stadach zaczynają dziczeć i z czasem zachowują się jak zwierzęta. Zboczek – Boczek to typ obleśnego faceta pracującego w dużej firmie często są to fabryki czy też magazyny. Przechodząc obok możesz czuć jego wzrok na sobie. Jeśli zawiesisz na nim oko to zobaczysz ściekająca ślinę. Zboczek-Boczek nie przejmuje się, że jego żona pracuje w tej samej firmie. Uważa, że mały klaps, ocieranko czy nie wybredne teksty to sprawy jak najbardziej na miejscu.
Sytuacja z życia wzięta: Cała zmiana w pewnej fabryce została wysłana do domu 2h wcześniej. Wszyscy szczęśliwi szybciutko truchtali do drzwi wyjściowych. Koleżanka biegnie obok kolegi (żonatego) odwzajemnia jego uśmiech na co on się odzywa. Hyhyhy ale Ci cycuszki skaczą.

Zwyklaczek
To całkiem normalny Polak. Żyje i pracuje zakłada rodzinę lub randkuje, płaci podatki ma hobby albo i nie. Czasem trafi mu się gorszy dzień, ale w gruncie rzeczy jest okay. Żyje w zgodzie z lokalną społecznością wie skąd pochodzi i pielęgnuje swoje tradycje. Dba o dzieci i nie łamie prawa. Po prostu zwykły człowiek, których zapewne jest najwięcej 🙂

Typów Polaków za granicą można by wymienić zapewne jeszcze więcej, to są moje typy z którymi się spotkałam i chyba takie które mnie najbardziej irytują. Ludzi można spotkać różnych na całym świecie dobrych i złych, denerwujących i całkiem fajnych i to nie zależnie od inch narodowości. Nie bieżcie zatem tego może trochę przerysowanego tekstu do siebie 🙂

Troszkę więcej o Polakach za granicą znajdziesz tutaj.

1 Komentarz

  • Dodany 26 czerwca 2020
    by Tomasz

    Spotkałem takie typy w Polsce 😊

Dodaj komentarz