Nie zależnie od tego, jak długo mieszkacie w jakimś kraju — wpadki językowe są zawsze i zawsze znajdą się idiomy czy słówka, których się nie zna, albo używa w nieodpowiedni sposób i serio nie koreluje to z moim kolorem włosów, chociaż czasem sama się nad tym zastanawiam.

Całe szczęście w mojej pierwszej pracy trafiłam na bardzo sympatyczne koleżanki, które z cierpliwością godną hmm… nie wiem kogo, ale były naprawdę bardzo cierpliwe.

Wpadka numer 1

Tradycyjnie, jadałyśmy razem lunch siedząc i plotkując. Dziewczyny pytają, co myślę o nowym pracowniku. Odpowiedziałam, że jest w porządku, ale taki sztywniak/sztywny — to jest, to co chciałam powiedzieć. Każdy Polak na bank rozumie co miałam na myśli. Użyłam jednak słowa stiffy. Dziewczyny wymieniły spojrzenia i zaczęła się śmiać, ponieważ okazało się, że słowa tego używa się bardziej do określenia stanu męskiego przyrodzenia, a nie osoby 😀

Numer 2

Jako koleżanki robiłyśmy sobie nawzajem kawę, herbatę czy zakupy. Jakie było moje zdziwienie, gdy po raz pierwszy idąc do sklepu, odważyłam zapytać nową koleżankę czy czegoś potrzebuje ze sklepu i w odpowiedzi usłyszałam: I am fine. Zastanawiałam się, o co chodzi przecież nie zapytałam: How are you więc dlaczego usłyszałam taką odpowiedź. Żadne No czy Yes tylko I am fine super cieszę się, że “Jesteś w porządku”, ale nie jest dla mnie jasne czy chcesz coś ze sklepu :D. Może to prozaiczna wpadka, ale uwierzcie mi będąc ok. 2 tygodnie w obcym kraju sukcesem jest zrozumienie co do Ciebie mówią :D.

Trzecia wpadka

Spleśniały czy stopiony? Opisując koleżankom pewną potrawę, bardzo chciałam powiedzieć, że ser był stopiony. Jednak te dwa słówka w tym czasie wydawały mi się bardzo podobne i nie mogłam zapamiętać, które co oznacza. Wyobraźcie sobie miny koleżanek, kiedy powiedziałam, że ser był spleśniały i dlatego cała potrawa była taka pyszna! Dla jasności moldy — spleśniały , melted — stopiony

Numer czwarty

Opowiadając współpracownikom o akupunkturze – nie byłam pewna jak określić ów zabieg po angielsku, więc opisowo starałam się zobrazować, że były to igły na całych plecach. Niestety zamiast igieł wyszły mi sutki – nigdy nie zapomnę ich rozbawionych min.

wpadki jezykowe sutki

 

 

 

 

 

 


Piąteczka

Zamiast coli penis — na to nacinają się chyba wszyscy — jak wiadomo z obcymi językami. Akcent bywa kluczowy, no właśnie. Jeśli źle zaakcentujesz, to na randce zamawiając colę – coke zamówisz penisa czyli cock. Całe szczęście mój randkowicz był wyrozumiały i nie pozwolił mi się zorientować, że właśnie się skompromitowałam. Dzisiaj jest moim mężem, więc chyba nie było aż, tak źle.

Ps. chciałam tutaj również dodać jakiś obrazek – ale się powstrzyma – pozostawię to Waszej wyobraźni 😉

To tylko kilka z wielu, które mi się przytrafiły…

Dodaj komentarz